• Wpisów:1163
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:33 dni temu
  • Licznik odwiedzin:92 885 / 2760 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zaufałam.
Teraz już wiem, żeby więcej tego nie robić.
Moje serce pękło zbyt wiele razy.
Nie pozwolę na więcej.
Poczucie wewnętrznego zimna powróciło.
Przecież tak jest łatwiej. Zamknąć to w sobie.
 

 
Wierzę w powodzenie tego wszystkiego
 

 
Kolejna rocznica za mną...
Byłam pewna, że czas pozwoli mi opanować emocje.
Nic z tego, jest coraz gorzej.
Cieszę się, że nauczyłam się z tym żyć.
Jedyna osoba, która pamiętała to teściowa, no tak przecież M nie ma już w moim życiu.
Ciekawe, czy pamiętała?
Co ja plotę wiem przecież, że pamiętała.
Milczała.
Przecież ja też milczę...
Nie muszę rozmawiać, żeby wiedzieć co u Niej.
Przecież widzę jej oczy, jest w nich więcej tęsknoty niż w płaczących oczach A.

09.02.2018 [*]
 

 
Nie mam bladego pojęcia
czy bardziej boli mnie to
że jesteśmy pokłóceni
czy to że nie chce
się się z Tobą pogodzić
? ? ?

 

 
Odnaleźć siebie w sobie
To jest mój cel, chce spojrzeć w lustro i nie musieć zastanawiać się, jaka ja jestem na prawdę.
Pora przestać się podporządkowywać do poziomu ludzi z którymi rozmawiam.
Po prostu być sobą.
Niby jest dobrze, niby lepiej dawno nie było...
ALE...
Ale coś w środku się panoszy.
Osoba, która jest szczęśliwa i czuje się szczęśliwa nie powinna płakać nocą, co jest nie tak?
 

 
Moc umysłu jest magią której tak szukamy...
 

 
Proszę, skróć mi to...
 

 
Odnaleźć miłość do życia, którą odebrali ludzie.
Niestety coraz częściej jest tak, że tymi osobami są Nasi bliscy.
Ludzie, których kochamy. Dlatego, tak trudno Nam określić, że to właśnie oni, są wampirami energetycznymi.
Które często nieświadomie odbierają Nam chęć do życia...
 

 
Pisałam książkę dla Ciebie, próbując przekazać Ci wartości, które warto wiedzieć.
Słowa, pomagające udźwignąć dorosłość.
Zrezygnowałam.
Zapomniał, że od tego masz rodziców, a Ja za bardzo się poczuwam do Twojego wychowania.
Jedyne co mogę zrobić, to zabezpieczyć Cię na przyszłość, chodź to też ich obowiązek.
Niestety, niektórzy mają dzieci tylko po to, żeby je mieć...


 

 
Powinnam coś napisać,
przecież to tak bardzo w moim stylu...
Jednakże nie mam nic do napisania w tym temacie.
W mojej głowie ciemność.
Myśli odeszły,
słowa odeszły,
Nas już nie ma.
Został tylko niesmak w ustach, który wypłukuję łzami.
Nie chce wychodzić i nie chce, żeby ktokolwiek przychodził.
 

 
Ludzie są nieświadomi niczego
poza faktem, że jest w nich jakaś dziura.
 

 
Żyjemy pragnieniami, a gdy tylko dostaniemy to czego chcieliśmy stwierdzamy, że nie jest to zaspokające.
Tak właśnie mija dzień po dniu a Ty tracisz życie.
Umierasz myśląc czego nie osiągnąłeś.
Tego właśnie chcesz?
Pora schować klucz do szufladek w Naszej podświadomości, do których nie sięgamy.
 

 
Mówisz mi, że jestem silna.
Podziwiasz mnie, za to jaka jestem.
Tymczasem są dni takie jak dziś.
Gdy krzyczę,że chce umrzeć...
Ludzie piszą, że są samotni.
Piszą to do mnie, mogą się wyżalić.
Tymczasem Ja jestem sama.
Sama z chęcią odebrania sobie życia.
To już nie są kaprysy dziecka.
Jestem dorosła i chce zniknąć.
.
.
.
Śmieszne co...
Za kilka godzin przyjadę do domu i będę udawać,że nie zgubiłam po drodze sensu.
Zrobię obiad, usiądę przed telewizorem i będę oglądać bajki w które chce wierzyć.
Bo chujowe jest bycie dorosłym.

 

 
Jeśli Cię nie chcą odejdź
zanim Oni odejdą od Ciebie.

 

 
Chyba to właśnie dziś jest ten dzień...
Dzień, w którym uświadomiłam sobie, że to nie jest moje pragnienie.
Ludzie wokół mnie (może świadomie/może nie) naprowadzali mnie na rzeczy, których sami oczekują.
Może nie jestem gotowa, może nie ma to już dla mnie takiego znaczenia.
Prawdopodobnie mam inne rzeczy na głowie.
Rzeczy, których nie naprawię to sprawią, że będę stała nadal w tym samym miejscu.
Z dnia na dzień użalając się coraz bardziej i bardziej.
Nie myśląc nawet, by coś zmieniać.
...
Kto sprawi, że będę jeszcze szczęśliwsza, skoro nie Ja sama?
To nie da mi szczęścia.
Może inni będą tak myśleć, ale Ja będę musiała umierać jeszcze ciszej, niż robię to teraz...


 

 
Byłam pewna,że już dawno mam to za sobą.
Niestety choć bardzo próbuje ogarnąć samą siebie, moja głowa wciąż do tego wraca.
Kiedy?
Wtedy, gdy jestem bezbronna, skazana na to, co wyświetli mi podświadomości.
...
Sen.
Wyrobiłam sobie umiejętność świadomego snu.
W przeciwieństwie do innych, nie miałam na celu latać. Pragnęłam zapanować nad tymi dziadostwami, które narzucał mi mózg.
Gdy jestem zmęczona i nie potrafię odzyskać świadomości, dzieją się rzeczy, których nie potrafię wytłumaczyć.
  • awatar Co dalej: Od kiedy zaczął śnić mi się facet, który ucina wszystkim pięty albo ściąga mi skórę z twarzy odkryłam co to świadomy sen. Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dawno powinnam zmienić kierunek, w którym tak usilnie staram się podążać.
Pora pogodzić się z tym jak jest...
Dlaczego Ja w ciąż to robię?
...
Żyjąc z depresją, nauczyłam się gromadzić chwilę, które napędzały mnie do życia, dawały mi szczęście.
Mijają lata...
Każde z tych momentów zamieniło się w koszmar, którego nie chce pamiętać.
Głęboko w folderach laptopa nadal znajduję zdjęcia, na których byłam szczęśliwa.
Zdjęcia, na których nie chciałam umierać.
Co czuję patrząc na nie teraz?
Chciałabym powiedzieć -nic.
Niestety.
Czuje za dużo.
Emocję, które teraz muszę dźwigać.

  • awatar Co dalej: Tyle rzeczy trzeba przepracować, niestety to tak cholernie ciężkie..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wchodząc dziś tutaj przeczytałam ostatni post.
Haha, nie mogę uwierzyć w to wszystko.
"Chciałabym aby nasz dom i My stali się niewidzialni dla wszystkich"
Stało się. Zostałam zarażona i nanieśli na Nas kwarantannę, która trwa i trwa...
W dodatku zamknięte zostały za drzwiami kontakty, które mnie wyniszczały.
I co teraz?
Okazało się, że się nie kłócimy,
okazało się, że potrafimy zrobić coś zupełnie sami,
okazało się, że potrafimy spędzać noce w ogrodzie, myśląc o przyszłości... Naszej przyszłości.
Nagle zostałam wysłuchana JA. Nikt inny.
...
Ta kwarantanna to najlepsze co mnie spotkało w tym roku.



 

 
Dawno mnie tutaj nie było.
Dlaczego?
Sama nie wiem, gdzieś tam z tyłu głowy mam, że nie chce tutaj wracać. Nie chce już nic pisać.
Chce żyć sama ze swoimi myślami...
Jednocześnie wiem, że nie umiem tego skończyć.
Mam wrażenie,że to jedyne co umiem robić sama.
Sama pisze, sama jestem z tym wszystkim, co tutaj mam i nikt mi nie powie, żebym napisała to inaczej lub nie pisała już nigdy więcej.
...
Jest noc a Ja jestem sama. Mam ochotę spojrzeć w lustro i powiedzieć "odpierdol się" samej sobie.
Jestem osaczona a w mojej głowie mętlik.
Co mam zrobić? Jak się od tego uwolnić?
Chciałabym, alby Nasz dom i My stali się niewidzialni dla wszystkich. Żebyśmy parę tygodni mogli zatrzymać się i zamknąć te wszystkie dobre rady i niesamowite kontakty za drzwiami.


 

 
Chce zasnąć i obudzić się, jak to wszystko minie.
Jak...przestanę czuć cokolwiek.
...

Właściwie czasem mi się zdarza położyć spać z myślą, że rano chce się obudzić żywa.
Życie nie jest takie złe...
Pod warunkiem,że się o nim nie myśli.
Jutro pewnie będę twierdziła inaczej, ale już dziś chce wymazać jutrzejszy dzień z mojego życia.
Najchętniej wyrzuciłabym wszystkie wspomnienia z mojej głowy i zaczęła od nowa.
Powiecie, że przecież ludzie mają też wiele dobrych wspomnień.
Zgadza się, natomiast ja byłabym w stanie poświęcić je, alby zapomnieć o wszystkim i móc normalnie żyć.
Żyć nie bojąc się otworzyć szafki myśląc,że znajdę tam wspomnienia,
żyć normalnie patrząc ludziom głęboko w oczy i wierzyć, że znajdę w nich dobro.
Po prostu ŻYĆ, nie istnieć. ŻYĆ.


 

 
Gdzie tylko spojrzę tam niczego nie widać,
a gdy już dojrzę to los mi nie sprzyja.
 

 
Zostaliśmy sami i chyba tego potrzebowałam.
Potrzebowałam, żeby ktoś powiedział na głos, że ten rozdział nie został zamknięty.
Potrzebowałam wiedzieć, że Ona też potrzebuje wyjaśnić sobie parę spraw...
Teraz uświadomiłeś mi, że też Ją kochasz.
Może nie tak mocno jak Ja, ale jesteś bardzo blisko.
 

 
Tak się zastanawiam, czy w tym roku szukał mnie ktoś jeszcze w pamięci...
 

 
Gdy ludzie nas ranią często wyrażają w ten sposób swój ból
  • awatar Pieniążki Online: Niestety taka prawda.. Przez ból powodujemy u innych ból, a oni u jeszcze kogoś innego I tak idzie pojebane kółko..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ja opowiem CI o tym, co po drugiej stronie ciszy
Krzyczy w nas najgłośniej, kiedy rzeczywistość milczy.

 

 
-Wyrośniesz z tego dziecko...
- I co mamo? Tyle lat minęło a to kurestwo nadal się za mną ciągnie
 

 
Czuje tą presje na plecach.
Okazja za okazją, by tylko czerpać ze mnie korzyści.
Gdy tylko spróbuje się odsunąć i zawalczyć o siebie to słyszę jaką jestem egoistką.
Tylko to ja musiałam jako dziecko zbyt szybko dorosnąć, nie oni.
 

 
Kobiety kochające za bardzo umieją nadzwyczaj biegle i trafnie odgadywać, co ktoś czuje czy myśli, czego pragnie, z czym nie daje sobie rady. Są natomiast zadziwiająco ślepe, głuche i nierażliwe na własne wnętrze. Wiedzą doskonale, co powinni zrobić inni. Same zaś nie potrafią podjąć żadnej roztropnej decyzji w sprawach dla nich istotnych.

 

 
Kocham moją małą smerfetke❤
21 października 2019r.
Godz 10:15 2550

 

 
Podobno gdy człowiek wystarczająco długo chce umrzeć to staje się obojętny.
Nieprawda.