• Wpisów:1079
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:8 dni temu
  • Licznik odwiedzin:80 361 / 1795 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Minęło już trochę czasu od mojego uwolnienia.
Dręczycieli brak. Zapadłam się pod ziemię jak i dla nich tak i dla wszystkich pseudo przyjaciół.
Sny uciekły.
Strach zamilknął.
Więc, co jest grane?
Dlaczego wciąż płacze?
 

 
Zrobiłam to.
Wyszłam zamykając za sobą drzwi.
Jedno krótkie spojrzenie, na całe moje dotychczasowe życie.
Czułam ścisk w gardle ale ani na moment się nie zawahałam by odejść.

21 sierpnia 2018rok. Urodziny mojej mamy i przełom w moim życiu.
 

 
Twórzmy prawdziwe żywe wspomnienia,a nie niedokończone zdania z niesmakiem w ustach.
 

 
Korzystając z tego, że to czytasz chciałabym Ci przekazać jedną ważną rzecz.
Już od dawna stosuje jedną zasadę.
Odsuwam się od ludzi, którzy ciągną mnie w dół.
Ty także powinnaś tak zrobić.
Jak myślisz, ilu zostanie Ci przyjaciół?
Z całego serca życzę Ci, żeby został przynajmniej jeden.
Jeśli został,doceń to.
Mało jest ludzi, którzy chcą dla Ciebie dobrze.
Szukają Cię, odwożą, dzwonią,płaczą i rozmawiają z Twoimi bliskimi,żeby powiedzieć "Coś się dzieje,boję się o nią"
Ale wiesz co?
Ile można patrzeć na te najebane oczy?
Ile można widzieć tych kurewskich zdjęć?
Ile można oglądać tych melanży?
Ile czasu można martwić się o Twoje życie bardziej niż Ty?
Wystarczająco.
Rób co chcesz, niszcz się i marnuj swoje życie!
Ale już beze mnie.

Zgubiłam Cię wiesz?
Już nawet nie wiem,gdzie szukać.
Szczerze?
Oglądając to wszystko, już nie wiem czy chce to robić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nareszcie.
Boże spraw by ta iskra nie zgasła!
  • awatar ..::Ingaś::..: Może warto samemu się postarać i nie liczyć na cud :) Pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Minęło już prawie pół roku a Ja nadal nie umiem się z tym wszystkim pogodzić.
W środku czuję pustkę z której wycieka odrobina wiedzy, że to i tak nigdy się nie skończy.

Boże, spraw bym znów chciała żyć.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Ta okropna rzeczywistość kiedyś się skończy.. wszystko ma swój koniec, po prostu trzeba to przetrwać
  • awatar Galadriel: :* niektóre rzeczy naprawdę się nie kończą, ale większość... sprawia tylko takie wrażenie i nie dość że mijają, to jeszcze przechodzą szybciej, niż można by się spodziewać... niezależnie od tego, która to sytuacja i jak bardzo odczucie pustki przenika Twoje serce, to nie jest ono jedyne, nie jesteś sama :*
  • awatar Anax: smutne jest to co piszesz.. coś się stało? Chcesz pogadać?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ten wyjątkowy dzień...
Nigdy nie czułam takich emocji.
Stoję przed miłością i wpatruje się jej w oczy.
Nagle świat zamilkł.
Otuliła Nas światłość, dusze zbłąkane które wiedziały, że są na właściwym miejscu i o właściwym czasie.
Chwila w której wszystko zostało określone.
Stanęłam stabilnie i już wiedziałam, że zaczynam od nowa.
Oficjalnie zostałam najszczęśliwszą żoną pod słońcem.
...
Całe życie przed Nami.
Wiem,że będzie ciężko, już jest i bywało dużo gorzej.
Ale jedno jest pewne. Nigdy więcej już nie będę musiała dźwigać tego ciężaru sama.




 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Chciałbym by wierzyła, że jestem silna i sobie radzę.
Że pozbierałam się po wszystkim i jest dobrze.
Chciałabym...
 

 
Chce mieć poczucie, że już nic nie trzeba zmienić...
 

 
Jest wiele rzeczy, nad którymi tracimy kontrolę.
Zazwyczaj są to rzeczy martwe, chociażby samochód.
Jednakże czasem nie umiem zrozumieć jednej rzeczy.
Jak trzeba funkcjonować, by stracić kontrolę nad samym sobą?
Zajść za daleko, powiedzieć za dużo, skończyć za szybko.
Stracić rozsądek.
Człowiek jest istotą rozumną. Więc nie zapominajcie o tym. Myślę, że to jest ten etap. Etap niezwykle ważny. Otwórz oczy, spójrz na siebie i ludzi wokół.
Co widzisz? Ogromne poczucie winy i fale rozczarowań.
Powiem jeszcze jedną ważną rzecz.
Mówiąc słowo "Kocham" bierzmy za nie odpowiedzialność i liczmy się z tym, że to Nas do czegoś zobowiązuje.
  • awatar Galadriel: wiele razy traciłam kontrolę, zwłaszcza kiedy byłam pewna, że ją mam... myślałam nawet, że wszystko stracone, że jedną błędną decyzją przekreśliłam swoje życie, co więcej... byłam przekonana, że przyjdzie mi właśnie życiem za to zapłacić i że nie ma już wyjścia, wszystko skończone... nieopisany był mój szok (i nadal w nim jestem) kiedy okazało się to tylko półprawdą, bo owszem, cena była najwyższa, ale nie ja ją zapłacę, do tej pory brzmiało to jak banał, jak puste słowo, ale namacalnie przeżyłam na własnej skórze co to znaczy... ocalona w sytuacji bez wyjścia to mało powiedziane, nie wiem czy są słowa, które oddadzą ten stan... stąd doświadczyłam, że to możliwe- jestem przykładem ocaleńca z równi pochyłej, z sytuacji bez wyjścia, zatem jest to dostępne również dla Ciebie! :*
  • awatar PaniDoskonałośći: Nie tylko słowo kocham, ale wiele innych wyrazów również
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Przychodzi ten moment, gdy wejdziesz w życie jako dorosły człowiek.
Skąd mamy wiedzieć, kiedy to nastąpiło?
Wszystko się zmienia.
Zaczynasz brać odpowiedzialność, za wszystko w co się angażujesz. Teraz już nie możesz się wycofać tak po prostu.
Mija dzień po dniu a Ty decydujesz jak on będzie wyglądał.
Nie musisz się pytać bo jesteś dorosły.
Za 3 dni masz urodziny i sam o tym zapominasz, bo przecież to już nie jest ważne.
Ważny jest mąż, ważne są dzieci, ważna jest praca,dom.
Wchodzisz w tą dorosłość tak głęboko, że irytuje Cie fakt,że musisz coś przygotować, bo może ktoś przyjedzie złożyć życzenia.
Czy to już jest wypalenie życiowe?
Czy będąc zdrowym emocjonalnie dozwolone jest takie myślenie?
Cicha nadzieja w głowie,że wszyscy zapomnieli o urodzinach i nie musisz nic robić co odbiega od codzienności.

Korzystając z tego, że zbliżają się moje urodziny...
To mam tylko jedno życzenie.
Nie wypowiem go na głos. Przecież tylko Anioły są w stanie go spełnić.
Może tego roku zasłużyłam.
Chociaż dostane pewnie wiele znaków które mi uświadomią, że jestem za mało ważna by tak było.
...
Jestem na etapie pogodzenia się z tym, że groch odbija się od ściany.
Zupełnie jak ten pierdolony kauczuk.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tęsknie za tymi nocnymi spacerami, godzinnymi rozmowami i tym, że wiecznie brakowało mi czasu na to by wrócić do domu na noc.
To jeden z tych wieczorów, gdy siedzę i czytam wiadomości archiwalne.
Nie było ich zbyt dużo, bo nie były one potrzebne.
Czaty polegały na wiadomościach w stylu
"Wychodź już w moją stronię"
"Chodźmy na spacer"
"Nudzi mi się poróbmy coś"
A teraz?
Teraz, wszystko jest inne. Jeśli nie masz kasy na alkohol albo kluby to nawet nie myślisz o wyjściu wieczorem.
Nie ma już przyjaciół, nie ma spacerów, nie ma wylegiwania się na belach z sianem i godzinnych jazd konnych.
Ponieważ nikt nie ma czasu.
Nie... Inaczej.
Nikt nie chce mieć dla Ciebie czasu.

 

 
Boże proszę Cię o rozwiązanie tej sytuacji z wynikiem najlepszym dla wszystkich.
 

 
W tym kraju pijesz, gdy się cieszysz, pijesz, gdy jesteś smutny. Ludzie zmienili miłość do życia na miłość do wódki.
 

 
Czasem się zastanawiam, czy tak już będzie wyglądało moje życie.
Dlaczego, nie jestem taka jak oni?
Przecież mogłabym się upić, zatańczyć,zaśpiewać i mieć wyjebane.
A ja co se myślę...
Że moje życie będzie czyste od zła?
Że wieczory spędzę z lampką wina i książką?
Że będę najważniejsza?
Że ktoś się będzie liczył z moim zdaniem?
Hahaha.
A tym czasem świat jest przepełniony tanim trunkiem, sekretami i manipulacją.
Wypełniony tymi wszystkimi pokusami, przez które siedzę właśnie sama i wdycham opary.
To jest prawdą,że nie ważne ile ludzi mamy wokół siebie i tak mamy prawo czuć się samiutcy jak palec.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Miesiąc.
Równy miesiąc.